W nowohuckim salonie Kolportera, Mamy Salon Prasowy, To był przełom, Gala liderów, Jastrzębski salon prasowy, Prasowy salon - Archiwum (2000/2) - wróć do listy artykułów
W nowohuckim salonie Kolportera
Największy prywatny dystrybutor prasy w kraju, firma Kolporter S.A., obchodzi w tym roku 10 – lecie istnienia. Powstała w Kielcach, lecz stopniowo przejmowała rynek kolportażowy w innych rejonach kraju. Dziś dysponuje 33 oddziałami i posiada 17 tysięcy punktów sprzedaży detalicznej na terenie całej Polski, co stanowi 25 proc. rynku prasowego. Oddział krakowski obejmuje region południowy kraju, aż po Zakopane. Przed kilkoma dniami, na terenie Nowej Huty (os. Urocze11) otwarto pierwszy krakowski, patronacki salon prasowy Kolportera. Powstał on przy udziale Salonu Obuwia „Saba”. Jak nas poinformował dyrektor krakowskiego oddziału Kolportera – Sławomir Pięta – w salonie kupić można wszystkie czasopisma, jakie wydawane są w kraju. Klient zanim zdecyduje się na kupno wybranego tytułu, ma do wyboru stałą ofertę tematyczną – mówi Sławomir Pięta. – Jeżeli kogoś interesują np. komputery, może podejść do regałów, na których eksponowane są magazyny o tej tematyce. Podobnie ułożone tematycznie są gazety dla kobiet, mężczyzn, dzieci, młodzieży itp. Podstawową zaletą tego rodzaju salonu jest bezpośredni kontakt z gazetą, czasopismem, które można dokładnie obejrzeć i spokojnie zastanowić się nad wyborem tytułu. W Nowohuckim salonie Kolporter chętnie widziani są mieszkańcy całego Krakowa. Każdy może tam założyć sobie teczkę na prasę lub zamówić brakujące tytuły czasopism. Ponadto salon oferuje drobnych artykułów, np. słodyczy, biletów miejskiej komunikacji.
W niedługim czasie podobne salony mają powstać we wszystkich dzielnicach Krakowa i miastach województwa. – Będą one wizytówką Kolportera – mówi S. Pięta. – Każdy łatwo je dostrzeże, gdyż ich zewnętrzny i wewnętrzny wygląd jest podporządkowany jednemu schematowi – napisy informacyjne (szyldy) wykonane są taka samą czcionką, układ wnętrza też jest identyczny.
„Dziennik Polski”, 6 stycznia 2000 r.
Mamy Salon Prasowy
4 grudnia 1999 roku został otwarty Pasaż Handlowy mieszczący się przy ulicy Harcerskiej 2 (obok Telekomunikacji) w Jastrzębiu. Znajdują się tam sklepy oferujące mieszkańcom Jastrzębia różnorodne towary. Na uwagę zasługuje pierwsze w Jastrzębiu, mało, pierwsze w Rybnickim Okręgu Węglowym stoisko prasowe Kolportera S.A., oferujące prasę tak codzienną, tygodniową, miesięczną jak i kwartalną. Półki wprost uginają się od kolorów i tytułów. Przyporządkowane do kategorii: sport, hobby, multimedia, muzyka, wiedza, rozrywka, wiedza, kobieta, młodzież, rodzina i społeczeństwo tworzą wyczerpujący katalog. Na dodatek prowadzący salon Aleksander Nowrot zapewnia, że na życzenie klienta jest w stanie sprowadzić każdy tytuł. Wychodząc naprzeciw potrzebom czytelników, będę starał się posiadać pełna ofertę prasy, jaka wychodzi na polskim rynku z uwzględnieniem prasy fachowej niedostępnej w kioskach – twierdzi Aleksander Nawrot. Aby uchronić rynek prasowy przed zepchnięciem na margines środków masowego przekazu, potrzebne są nowe standardy sprzedaży, ekspozycji i promowania czasopism i gazet. W dobie interaktywnych nośników informacji sprzedaży z tzw. okienka przegrywa z kretesem. By uchronić się przed tym, Aleksander Nawrot pragnie nie tylko poszerzyć asortyment do 2000 tytułów, ale również organizować w Salonie Prasowym Kolportera S.A. wiele spotkań z ludźmi kultury, świata muzycznego i literackiego. Salon otwarty jest codziennie od 9.00 – 18.00. Narzekasz na nudę, chcesz być na topie, wstąp do salonu prasowego kup jedną z pozycji prezentowanych na półka. Znajdziesz tam coś dla siebie i z pewnością będziesz usatysfakcjonowany. Istnieje również możliwość założenia tzw. „teczki”.
„Jastrząb”, 7 stycznia 2000 r.
To był przełom
Oprócz „Gazety w Kielcach” 10. urodziny obchodzi jeszcze 35 prywatnych firm w województwie. Szefów kilku z nich w tym Kolportera zapytaliśmy, jak wyglądały początki. W maju 1990 roku powstał Kolporter S.A. Na początku była to jednoosobowa spółka. Tą osobą był Krzysztof Klicki. Zaczął od dostawy „Gazety Wyborczej” do jedenastu sklepów w Kielcach. Dziś jest to spółka ogólnopolska, obsługująca 25 proc. rynku dystrybucji prasy, oferująca 3 tys. tytułów polskich i zagranicznych.
Moją receptą na sukces była ciężka praca i wizja tego, co chcę osiągnąć, bo bez planów to każda praca jest syzyfową. Trzeba się też odpowiednio wstrzelić w rynek. Kiedy ja zaczynałem, był wielki boom na komputery i magnetowidy. Trzeba było jednak mieć kapitał, żeby zainwestować, a ja studiowałem na WSP, miałem już żonę, dziecko i byłem bez pieniędzy. Gazety były tańsze, a rynek równie chłonny. Wykorzystałem tę szansę, nie zrażałem się niepowodzeniami i udało się – mówi Krzysztof Klicki, prezes Kolportera, którego BCC nominowało do nagrody głównej w konkursie Lider Polskiego Biznesu. „Gazeta
Wyborcza”, 22 – 23 stycznia 2000 r.
Gala liderów
Wśród nominowanych do konkursu Lider Polskiego Biznesu ’99 znalazły się dwie kieleckie firmy. „Kolporter” S.A. i prezes Krzysztof Klicki (po raz drugi) został wyróżniony za dynamiczny wzrost obrotów, konsekwentną ekspansję na rynku krajowym, a także szeroką działalność na rzecz swoich pracowników, społeczności lokalnych i organizacji społecznych.
Prezes „Kolportera” S.A. K. Klicki z uśmiechem stwierdził, że „do trzech razy sztuka”, więc jego dynamicznie rozwijająca się firma następnym razem na pewno sięgnie po Złotą Statuetkę, zwaną „Oskarem Biznesu”.
„Słowo Ludu”, 24 stycznia 2000 r.
Jastrzębski salon prasowy
U zbiegu ulic Harcerskiej i Arki Bożka rozpoczął w zeszłym miesiącu działalność nowoczesny obiekt usługowo – biurowy. W tej estetycznej i pozbawionych barier architektonicznych placówce znajduje się miedzy innymi pierwsze w mieście stoisko handlowe firmy Kolporter S.A., oferujące szeroki wybór wszelkiego rodzaju wydawnictw prasowych. Klient nasz pan, więc znajdzie u nas dosłownie wszystko – mówi Aleksander Nawrot, szef placówki. I rzeczywiście regały kuszą rewią kolorowych okładek. Stoisko oferuje gazety codzienne, tygodniki, miesięczniki i kwartalniki.Poszczególne tytuły pogrupowano ze względu na ich tematykę. Można bez trudu zorientować się, gdzie leżą magazyny społeczno – gospodarcze, a gdzie prasa kobieca, młodzieżowa, czy też przeznaczona dla hobbystów. Aleksander Nawrot zapewnia, że jest w stanie w szybkim czasie sprowadzić każdy, nawet najbardziej unikalny tytuł ukazujący się na rynku. Uwaga ta dotyczy również prasy zagranicznej. Jego zdaniem potrzebne jest wprowadzanie nowych standardów i form sprzedaży, ekspozycji i promowania prasy. W epoce telewizji, internetu, techniki wideo i innych supernowoczesnych nośników informacji należy unowocześniać tradycyjne metody handlowe. Aleksander Nawrot pragnie nie tylko poszerzyć asortyment do ponad dwóch tysięcy tytułów, ale również organizować w salonie spotkania z interesującymi ludźmi kultury, nauki, sztuki, życia społeczno – politycznego.
Placówka działa codziennie w godzinach od dziewiątej do osiemnastej. Klienci maja tu wolny dostęp półek i nie muszą się śpieszyć z zakupami, bo przecież warto w spokoju sprawdzić, na co wydaje się pieniądze. Jeżeli ktoś posiada mało czasu i nie jest w stanie sam regularnie przychodzić i odbierać prasę, może bez problemu założyć tak zwaną teczkę. – zapewniam usługi na najwyższym poziomie i zapraszam serdecznie do odwiedzin salonu – mówi Aleksander Nawrot.
"Panorama Jastrzębska", 20 stycznia – 20 luty 2000 r.
Prasowy salon
Minisalon firmy „Kolporter” otwarto wczoraj w domu handlowym „Schott”. Nie tylko można w nim kupić gazety i czasopisma, ale też zamówić szyld, wizytówkę bądź pieczątkę. Firma „Kolporter” powstała przed 10 laty. Jest największym prywatnym dystrybutorem prasy. Ma 32 oddziały terenowe, które obsługują 25 procent polskiego rynku. Zatrudnia 1600 osób. Salony prasowe tworzy od 1997 roku. W rankingu „Gazety Bankowej” zajęła w ubiegłym roku 138 miejsce wśród 500 największych firm. Otwarty wczoraj punkt jest pierwszym minisalonem „Kolportera” w naszym mieście. Ma w ofercie około 1000 tytułów prasowych, książki, a w planach na przyszłość – także sprzedaż gier multimedialnych. Czynny jest od 7 do 19 w dni robocze, zaś w soboty – między 7 i 17. Pierwszym naszym pomysłem była sprzedaż specjalistyczna. Staraliśmy się, by prasa fachowa docierała do odpowiednich sklepów, na przekład komputerowa – do salonów komputerowych – tłumaczy Grzegorz Maciągowski, zajmujący się kontaktem z mediami. Krzysztof Konopczak, dyrektor ds. rozwoju, informuje, że w kraju istnieje na razie kilkadziesiąt podobnych saloników, lecz zapowiada do końca roku będzie ich już 1000. W przyszłości w każdym z nich zostanie ustawiony lottomat, będzie można także nabyć tytoń – ale w dobrym wydaniu, z odpowiednimi akcesoriami dla palaczy, fajkami, zapalniczkami itp.
Robert Skwara, szef oddziału częstochowskiego „Kolportera” podaje, że przygotowano już kolejne miejsce na minisalon – w „Sece”. Zapewnia też, że będzie się starał, by otwarto po jednym lokalu we wszystkich okolicznych miastach.
„Życie Częstochowy”, 2 lutego 2000 r.
W nowohuckim salonie Kolportera
Największy prywatny dystrybutor prasy w kraju, firma Kolporter S.A., obchodzi w tym roku 10 – lecie istnienia. Powstała w Kielcach, lecz stopniowo przejmowała rynek kolportażowy w innych rejonach kraju. Dziś dysponuje 33 oddziałami i posiada 17 tysięcy punktów sprzedaży detalicznej na terenie całej Polski, co stanowi 25 proc. rynku prasowego. Oddział krakowski obejmuje region południowy kraju, aż po Zakopane. Przed kilkoma dniami, na terenie Nowej Huty (os. Urocze11) otwarto pierwszy krakowski, patronacki salon prasowy Kolportera. Powstał on przy udziale Salonu Obuwia „Saba”. Jak nas poinformował dyrektor krakowskiego oddziału Kolportera – Sławomir Pięta – w salonie kupić można wszystkie czasopisma, jakie wydawane są w kraju. Klient zanim zdecyduje się na kupno wybranego tytułu, ma do wyboru stałą ofertę tematyczną – mówi Sławomir Pięta. – Jeżeli kogoś interesują np. komputery, może podejść do regałów, na których eksponowane są magazyny o tej tematyce. Podobnie ułożone tematycznie są gazety dla kobiet, mężczyzn, dzieci, młodzieży itp. Podstawową zaletą tego rodzaju salonu jest bezpośredni kontakt z gazetą, czasopismem, które można dokładnie obejrzeć i spokojnie zastanowić się nad wyborem tytułu. W Nowohuckim salonie Kolporter chętnie widziani są mieszkańcy całego Krakowa. Każdy może tam założyć sobie teczkę na prasę lub zamówić brakujące tytuły czasopism. Ponadto salon oferuje drobnych artykułów, np. słodyczy, biletów miejskiej komunikacji.
W niedługim czasie podobne salony mają powstać we wszystkich dzielnicach Krakowa i miastach województwa. – Będą one wizytówką Kolportera – mówi S. Pięta. – Każdy łatwo je dostrzeże, gdyż ich zewnętrzny i wewnętrzny wygląd jest podporządkowany jednemu schematowi – napisy informacyjne (szyldy) wykonane są taka samą czcionką, układ wnętrza też jest identyczny.
„Dziennik Polski”, 6 stycznia 2000 r.
Mamy Salon Prasowy
4 grudnia 1999 roku został otwarty Pasaż Handlowy mieszczący się przy ulicy Harcerskiej 2 (obok Telekomunikacji) w Jastrzębiu. Znajdują się tam sklepy oferujące mieszkańcom Jastrzębia różnorodne towary. Na uwagę zasługuje pierwsze w Jastrzębiu, mało, pierwsze w Rybnickim Okręgu Węglowym stoisko prasowe Kolportera S.A., oferujące prasę tak codzienną, tygodniową, miesięczną jak i kwartalną. Półki wprost uginają się od kolorów i tytułów. Przyporządkowane do kategorii: sport, hobby, multimedia, muzyka, wiedza, rozrywka, wiedza, kobieta, młodzież, rodzina i społeczeństwo tworzą wyczerpujący katalog. Na dodatek prowadzący salon Aleksander Nowrot zapewnia, że na życzenie klienta jest w stanie sprowadzić każdy tytuł. Wychodząc naprzeciw potrzebom czytelników, będę starał się posiadać pełna ofertę prasy, jaka wychodzi na polskim rynku z uwzględnieniem prasy fachowej niedostępnej w kioskach – twierdzi Aleksander Nawrot. Aby uchronić rynek prasowy przed zepchnięciem na margines środków masowego przekazu, potrzebne są nowe standardy sprzedaży, ekspozycji i promowania czasopism i gazet. W dobie interaktywnych nośników informacji sprzedaży z tzw. okienka przegrywa z kretesem. By uchronić się przed tym, Aleksander Nawrot pragnie nie tylko poszerzyć asortyment do 2000 tytułów, ale również organizować w Salonie Prasowym Kolportera S.A. wiele spotkań z ludźmi kultury, świata muzycznego i literackiego. Salon otwarty jest codziennie od 9.00 – 18.00. Narzekasz na nudę, chcesz być na topie, wstąp do salonu prasowego kup jedną z pozycji prezentowanych na półka. Znajdziesz tam coś dla siebie i z pewnością będziesz usatysfakcjonowany. Istnieje również możliwość założenia tzw. „teczki”.
„Jastrząb”, 7 stycznia 2000 r.
To był przełom
Oprócz „Gazety w Kielcach” 10. urodziny obchodzi jeszcze 35 prywatnych firm w województwie. Szefów kilku z nich w tym Kolportera zapytaliśmy, jak wyglądały początki. W maju 1990 roku powstał Kolporter S.A. Na początku była to jednoosobowa spółka. Tą osobą był Krzysztof Klicki. Zaczął od dostawy „Gazety Wyborczej” do jedenastu sklepów w Kielcach. Dziś jest to spółka ogólnopolska, obsługująca 25 proc. rynku dystrybucji prasy, oferująca 3 tys. tytułów polskich i zagranicznych.
Moją receptą na sukces była ciężka praca i wizja tego, co chcę osiągnąć, bo bez planów to każda praca jest syzyfową. Trzeba się też odpowiednio wstrzelić w rynek. Kiedy ja zaczynałem, był wielki boom na komputery i magnetowidy. Trzeba było jednak mieć kapitał, żeby zainwestować, a ja studiowałem na WSP, miałem już żonę, dziecko i byłem bez pieniędzy. Gazety były tańsze, a rynek równie chłonny. Wykorzystałem tę szansę, nie zrażałem się niepowodzeniami i udało się – mówi Krzysztof Klicki, prezes Kolportera, którego BCC nominowało do nagrody głównej w konkursie Lider Polskiego Biznesu. „Gazeta
Wyborcza”, 22 – 23 stycznia 2000 r.
Gala liderów
Wśród nominowanych do konkursu Lider Polskiego Biznesu ’99 znalazły się dwie kieleckie firmy. „Kolporter” S.A. i prezes Krzysztof Klicki (po raz drugi) został wyróżniony za dynamiczny wzrost obrotów, konsekwentną ekspansję na rynku krajowym, a także szeroką działalność na rzecz swoich pracowników, społeczności lokalnych i organizacji społecznych.
Prezes „Kolportera” S.A. K. Klicki z uśmiechem stwierdził, że „do trzech razy sztuka”, więc jego dynamicznie rozwijająca się firma następnym razem na pewno sięgnie po Złotą Statuetkę, zwaną „Oskarem Biznesu”.
„Słowo Ludu”, 24 stycznia 2000 r.
Jastrzębski salon prasowy
U zbiegu ulic Harcerskiej i Arki Bożka rozpoczął w zeszłym miesiącu działalność nowoczesny obiekt usługowo – biurowy. W tej estetycznej i pozbawionych barier architektonicznych placówce znajduje się miedzy innymi pierwsze w mieście stoisko handlowe firmy Kolporter S.A., oferujące szeroki wybór wszelkiego rodzaju wydawnictw prasowych. Klient nasz pan, więc znajdzie u nas dosłownie wszystko – mówi Aleksander Nawrot, szef placówki. I rzeczywiście regały kuszą rewią kolorowych okładek. Stoisko oferuje gazety codzienne, tygodniki, miesięczniki i kwartalniki.Poszczególne tytuły pogrupowano ze względu na ich tematykę. Można bez trudu zorientować się, gdzie leżą magazyny społeczno – gospodarcze, a gdzie prasa kobieca, młodzieżowa, czy też przeznaczona dla hobbystów. Aleksander Nawrot zapewnia, że jest w stanie w szybkim czasie sprowadzić każdy, nawet najbardziej unikalny tytuł ukazujący się na rynku. Uwaga ta dotyczy również prasy zagranicznej. Jego zdaniem potrzebne jest wprowadzanie nowych standardów i form sprzedaży, ekspozycji i promowania prasy. W epoce telewizji, internetu, techniki wideo i innych supernowoczesnych nośników informacji należy unowocześniać tradycyjne metody handlowe. Aleksander Nawrot pragnie nie tylko poszerzyć asortyment do ponad dwóch tysięcy tytułów, ale również organizować w salonie spotkania z interesującymi ludźmi kultury, nauki, sztuki, życia społeczno – politycznego.
Placówka działa codziennie w godzinach od dziewiątej do osiemnastej. Klienci maja tu wolny dostęp półek i nie muszą się śpieszyć z zakupami, bo przecież warto w spokoju sprawdzić, na co wydaje się pieniądze. Jeżeli ktoś posiada mało czasu i nie jest w stanie sam regularnie przychodzić i odbierać prasę, może bez problemu założyć tak zwaną teczkę. – zapewniam usługi na najwyższym poziomie i zapraszam serdecznie do odwiedzin salonu – mówi Aleksander Nawrot.
"Panorama Jastrzębska", 20 stycznia – 20 luty 2000 r.
Prasowy salon
Minisalon firmy „Kolporter” otwarto wczoraj w domu handlowym „Schott”. Nie tylko można w nim kupić gazety i czasopisma, ale też zamówić szyld, wizytówkę bądź pieczątkę. Firma „Kolporter” powstała przed 10 laty. Jest największym prywatnym dystrybutorem prasy. Ma 32 oddziały terenowe, które obsługują 25 procent polskiego rynku. Zatrudnia 1600 osób. Salony prasowe tworzy od 1997 roku. W rankingu „Gazety Bankowej” zajęła w ubiegłym roku 138 miejsce wśród 500 największych firm. Otwarty wczoraj punkt jest pierwszym minisalonem „Kolportera” w naszym mieście. Ma w ofercie około 1000 tytułów prasowych, książki, a w planach na przyszłość – także sprzedaż gier multimedialnych. Czynny jest od 7 do 19 w dni robocze, zaś w soboty – między 7 i 17. Pierwszym naszym pomysłem była sprzedaż specjalistyczna. Staraliśmy się, by prasa fachowa docierała do odpowiednich sklepów, na przekład komputerowa – do salonów komputerowych – tłumaczy Grzegorz Maciągowski, zajmujący się kontaktem z mediami. Krzysztof Konopczak, dyrektor ds. rozwoju, informuje, że w kraju istnieje na razie kilkadziesiąt podobnych saloników, lecz zapowiada do końca roku będzie ich już 1000. W przyszłości w każdym z nich zostanie ustawiony lottomat, będzie można także nabyć tytoń – ale w dobrym wydaniu, z odpowiednimi akcesoriami dla palaczy, fajkami, zapalniczkami itp.
Robert Skwara, szef oddziału częstochowskiego „Kolportera” podaje, że przygotowano już kolejne miejsce na minisalon – w „Sece”. Zapewnia też, że będzie się starał, by otwarto po jednym lokalu we wszystkich okolicznych miastach.
„Życie Częstochowy”, 2 lutego 2000 r.

